Witam po przerwie w nadawaniu, w dzisiejszej audycji dowiecie się co ciekawego działo się przez wakacje u pewnego studenta.
Otóż odwiedziłem kilka miejsc, między innymi razem z mą Lubą pojechaliśmy na 3 dni w góry, akurat rozpoczynał się czas tych letnich upałów, i na szlaku można było wykręcać ubranie z potu:). Trasę zaczynamy od Suchej Beskidzkiej, i po drobnych kłopotach jesteśmy na czerwonym szlaku, trochę się wspinaliśmy, przeszliśmy urokliwą wieś i skręciliśmy na żółty szlak w kierunku schroniska o nazwie Opaczne, po dotarciu ok 18 rozpakowaliśmy się, zjedliśmy kolację, trzeba było rozbić namiot, trafiło się nam takie fajne miejsce z którego była super panorama, na dole jest zdjęcie ( z jarzębiną i różową łuną w tle), swoją drogą to jeszcze 10 lat temu jarzębina miała owoce dopiero we wrześniu a nie w sierpniu... dziwne. Wracając do wyprawy, mogę polecić to schronisko w którym byliśmy, miły właściciel można zjeść jak się ma ochotę. Następnego dnia dalej żółty a potem zielony szlak, doszliśmy do przełęczy Klekociny, gdzie było kolejne schronisko, Zygmuntówka, kilka dni wcześniej dzwoniliśmy czy nie da się u nich rozbić namiotu, nie dało się, a z tego co widziałem to miejsce by się znalazło... chcieliśmy kupić wodę, ale nie było nawet tego :/ … co za schronisko, na szczęście był niedaleko strumyk z górską, zimną wodą :). Zielonym szlakiem szliśmy dalej, weszliśmy do Babiogórskiego P.N. I zaczęliśmy podejście pod Małą Babią Górę, tak naprawdę to ona nie jest taka mała :D. Nie daliśmy niestety rady wdrapać się na Babią Górę, ale przynajmniej mamy plany na następny rok. Pod szczytem jest schronisko Markowe Szczawiny, ale bardziej to przypomina hotel, na trzeci dzień zaplanowaliśmy schodzenie i powrót do domu, najpierw czarnym a potem niebieskim szlakiem. MountainTripa zakończyliśmy w Zawoji gdzie jest zacny przystanek pks. Wstawiam dziś kilka zdjęć drugą partię wstawię przy innej okazji.
Pod koniec sierpnia z rodziną pojechaliśmy na mecz reprezentacji w Memoriale Huberta Wagnera, Rosjanie grali z Czechami (i ich sprali :D) a my z Włochami (oni sprali wszystkich), atmosfera bardzo fajna, pierwszy raz byłem na takiej imprezie, i na pewno się jeszcze kiedyś wybiorę, oby następnym razem chłopaki dali radę …
No i nareszcie dokończyłem model parostatku, robiłem go prawie rok (głównie przez to że miałem sporo przestoi :D). Ale w końcu stoi dumnie na szafce. Jak go obfotografuję to wstawię zdjęcie.
No i na koniec wstawiam piosenkę z soundtracku filmu który ostatnio oglądałem i mi się bardzo podobał, jak ktoś to naprawdę warto ;) ... „Into the wild”
A teraz zostaje mi tylko jedno :D Campus akademicki w Bułgarii :D do usłyszenia w październiku ;)
ale zazdroszcze takich widokow... Moje najblizsze gory dopiero w styczniu a i to nie Tatry a jedynie Gory Swietokrzyskie, choc tam mozna wieeeele szlakow przetruchtac
autor juancruz
blog: ynra.bloog.pl
piątek, 18 maja 2012
Na tym blogu chciałbym dzielić się przeżyciami związanymi z studiami medycznymi w mieście jakim jest śląskie Zabrze.
Cześć studiuję na czwartym roku, wydziału lekarskiego w Zabrzu. Jestem zakochany w nocnym niebie i polskich górach, uwielbiam sport, zwłaszcza koszykówkę i siatkówkę, bieganie, rolki i łyżwy, karate, coraz bardziej wkręcam się w żonglerkę a ostatnio i ścianka wspinaczkowa nie jest mi obca. Lubię bawić się aparatem fotograficznym. Od niedawna próbuję sił w modelarstwie tekturowym i wszelakiej maści gier planszowych.
Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa ;)
Jeśli kogoś zainteresuje moja osoba to my e-mail :sadek3@o2.pl
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: