Pierwszy post w wakacyjnej odsłonie, na szczęście wakacje mam zupełnie wolne od przymuszonej nauki. Sesja przeszła całkiem gładko i została zakończona imprezą :D, dobrze się spotkać w gronie znajomych których się prawie rok nie widziało...
Od lipca mam praktyki wakacyjne, w tym roku mamy internę. Ja akurat mam pół na pół interna/kardiologia. W sumie to nawet i lepiej. Codziennie pobudka o 6 rano, to chyba jest najgorsze, pospało by się chociaż do 8 :D W porównaniu do pierwszego, drugiego roku to naprawdę można coś się tu nauczyć, trochę usg, trochę ekg, jakieś cewnikowanie, sporo osłuchiwania trzeszczeń, rzężeń …
Miałem okazję brać udział w reanimacji pewnego pacjenta, jednak masaż żywego człowieka to nie to samo co fantom...Udało nam się go na pewien czas ustabilizować, rodzina mogła się z nim pożegnać, ale niestety nie miał szans na przeżycie.
A tak przy okazji to czytam teraz sagę Pieśni lodu i ognia (w tym „Grę o tron”) i polecam każdemu lubiącemu klimaty fantasy. Lekko napisana, z poczuciem humoru, dobra na wakacyjną lekturę.
„Normalność nie jest kwestią statystyki”
George Orwell
„Rok 1984”
hmm medycyna.. podziwiam ludzi którzy mają odwagę żeby zostać lekarzem ;)naprawde podziwiam
autor andziaa8989
blog: pmm.bloog.pl
Całkowicie przypadkiem natknęłam się na Twojego bloga, który to przypadek bardzo przypadł mi do gustu po zapoznaniu się z treścią widniejących tutaj postów:) Od października startuję z medycznym wyzwaniem na zabrzańskiej uczelni i szczerze przyznam, że czuję jeszcze bardziej pozytywną aurę nad tym przedsięwzięciem w pewnym stopniu za sprawą Twojej osoby i słów, jakie zechciała tutaj zamieścić. Wiem na pewno- będę stałą bywalczynią:) Pozdrawiam serdecznie!
autor floris
weszłam dzisiaj rano, przeczytałam całego bloga! teraz II LO, ale niesystematyczna bardzo, musze Ci powiedzieć, że zmotyowowałeś mnie do nauki strasznie! pozdrawiam:)
autor Natalia
Najpierw, bardzo fajna piosenka. Wpadająca w ucho i pojawiająca się w prawie każdym serialu, który oglądam :)
Po drugie, współczuję codziennego wstawania o 6 rano, ale przynajmniej robisz to co lubisz (mam nadzieję). Ja bym bardzo chciała wstawać wcześniej i leciec do jakiejś kliniki weterynaryjnej, żeby odbyć staż. Ale chyba jeszcze za mało wiem. Za mną tylko 1 rok studiów.
I chyba każdy zwariował na punkcie "Gry o tron". Jeśli mogę się zrewanżować to polecam "Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa". Cegła to jest niezła, ale naprawdę warto.
Zapraszam do siebie i czekam na następny post :)
autor Natalia
Trzeba się praktykować na przyszłego lekarza! :)
Czasem jest górka,czasem jest dołek...
autor uganda
całkiem ciekawy masz blog;)
nie jest monotonny i wgl wielki plus ;)
autor dead soul
blog: jeszcze nie mam ;)
ach wakacje! już by się gdzieś wyjechało a tu praktyki, praca..
autor eszpa
blog: test-swiat.pl
piątek, 18 maja 2012
Na tym blogu chciałbym dzielić się przeżyciami związanymi z studiami medycznymi w mieście jakim jest śląskie Zabrze.
Cześć studiuję na czwartym roku, wydziału lekarskiego w Zabrzu. Jestem zakochany w nocnym niebie i polskich górach, uwielbiam sport, zwłaszcza koszykówkę i siatkówkę, bieganie, rolki i łyżwy, karate, coraz bardziej wkręcam się w żonglerkę a ostatnio i ścianka wspinaczkowa nie jest mi obca. Lubię bawić się aparatem fotograficznym. Od niedawna próbuję sił w modelarstwie tekturowym i wszelakiej maści gier planszowych.
Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa ;)
Jeśli kogoś zainteresuje moja osoba to my e-mail :sadek3@o2.pl
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: