Bloog Wirtualna Polska
Są 937 744 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Różności

wtorek, 12 kwietnia 2011 19:02
Skocz do komentarzy

 

 

Siedzę, słucham muzyki z klimatem podchodzącym pod Wiedźmina... odpoczywam. I kończy się następny tydzień. Zasadniczo do przodu, farmakologia w poniedziałek to była masakra, ja osobiście nie dałbym sobie zaliczenia :), ale pani doktor się ulitowała nad całą grupą. Najbardziej mnie wkurza to, że się całkiem dobrze przygotowałem, i jak to czasem bywa odpowiedź = pustka w głowie. Po ów zaliczeniu jeszcze mieliśmy 1,5 h angielskiego (kocham wracać do domu na 18 ... ), i co trzeba robić po przyjściu? Mikrobiologia , seminarium zbiorcze... :P może i tak mi mówił mój zdrowy rozsądek ale Pan żołądek zdecydowanie się zbuntował :D Skończyło się na gotowaniu ryżu z curry, piersiami z kurczaka (gyros+chilli) no i warzywka. Ogólnie to znajomi się ze mnie śmieją jak wspominam o jedzeniu, a kwestia typu „Co dzisiaj jecie na obiad” występuje prawie codziennie :D. Na szczęscie te krętki i paciorkowce są do przodu więc Pan żołądek nie czuje się winny :D.

 

Nie pisałem przez równy miesiąc, co się działo ciekawego?

 

Spotkanie grupowe, zebrało się 10 osób w strasznie niecnym celu. Mieliśmy grać w gry planszowe :P. Na stole Osadnicy z Catanu, na łóżku scrabble i abalone, a na dywanie Prawo dżungli. Mnóstwo funu, klika zadrapań zdecydowanie do powtórzenia.

 

Z moją dziewczyną wybraliśmy się do gliwickiej palmiarni. Pierwszy raz widziałem banany i mandarynki rosnące na drzewie :D. I ogólnie 20 m palmy to się raczej u nas nie spotka. A potem wybraliśmy się na zakup butów do biegania (oczywiście kupiłem sobie za małe.... tata ma o numer mniejszą nogę na szczęście :P). Sezon joggingowy otwarty :D, tydzień po otwarciu katar :/ .

 

A w ogóle mamy teraz blok z diagnostyki lek. przyszła do nas Pani doktor, która podobno jest postrachem katedry po prawie rocznej przerwie (sama nam współczuła, że akurat na nią trafiliśmy:D) co było dość ciekawe, koniec końców wszyscy dotrwali do końca zajęć nie było za bardzo pytania, no może poza wymiatającym „Nie śpimy Panie Piotrze”, naprawdę chciałem uważać, ale po farmie i 5 h snu było ciężko, choć i tak zapamiętałem sporo z tego co było poruszane, i szczerze mówiąc to szkoda, że nie ma więcej osób takich jak ta Pani, widać, że ma dobre nastawienie do studentów i mówi z pasją a to akurat jest super.

 

Dobra ładujemy bateryjki, jeszcze trochę i wolne :D

 

 

 

 

 

 

 

 

"Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możesz się przed nim wygłupić,

a on nie tylko, że się nie będzie śmiał, ale też zrobi z siebie głupka"

Samuel Butler

 


Trackback: http://bloog.pl/id,329230114,trackback

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 13 kwietnia 2011 22:59

    Haha, ten piesek na pierwszym zdjęciu ma minę jakby też był wyczerpany po farmakologii ;P śliczniutki.
    Dobrze, że mi przypomniałes o palmiarni, bo się wybieraliśmy już kiedyś, może w weekend się uda:)
    pozdrawiam

    autor welatas

    blog: welatas2.blox.pl/html

  • dodano: 12 kwietnia 2011 23:32

    Sympatyczny piesek/sunia ;)

    autor Ania

  • dodano: 12 kwietnia 2011 23:15

    ;) Możesz śmiało pisać :P

    autor medic-zabrze

    blog: medic.bloog.pl

  • dodano: 12 kwietnia 2011 22:28

    jak na razie przeczytałam tylko parę Twoich wpisów, ale obiecuję przeczytać wszystko! Ciekawi mnie to, o czym piszesz. Przy okazji wybór kierunku studiów przede mną. Nie będziesz miał nic przeciwko, jeśli odezwę się za jakiś czas na maila? ;)

    autor Mrówka

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

piątek, 18 maja 2012

O moim bloogu

Na tym blogu chciałbym dzielić się przeżyciami związanymi z studiami medycznymi w mieście jakim jest śląskie Zabrze.

Wizytówka


me, myself and i

O mnie


Cześć studiuję na czwartym roku, wydziału lekarskiego w Zabrzu. Jestem zakochany w nocnym niebie i polskich górach, uwielbiam sport, zwłaszcza koszykówkę i siatkówkę, bieganie, rolki i łyżwy, karate, coraz bardziej wkręcam się w żonglerkę a ostatnio i ścianka wspinaczkowa nie jest mi obca. Lubię bawić się aparatem fotograficznym. Od niedawna próbuję sił w modelarstwie tekturowym i wszelakiej maści gier planszowych.

Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa ;)

Jeśli kogoś zainteresuje moja osoba to my e-mail :sadek3@o2.pl

Statystyki

Odwiedziny: 34678
(wersja testowa)
Wpisy
  • liczba: 43
Bloog istnieje od: 1394 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to