Siedzę w domu, trochę relaksu się zawsze przyda ;). Właśnie skończył się jeden z gorszych tygodni na tych studiach, i raczej wychodzę z niego na tarczy :D, ale zobaczymy jeszcze nie mam wyników ze wszystkiego. W jednym tygodniu farmakologia, mikroby, patomorfologia z 2 zaliczeniami i jeszcze poprawa kolsa z patofizjo :D. Dobrze, że mnie nie widzieliście w piątek po południu...
A teraz trzeba zebrać siły na następne wyzwania. Muschler, Jabłoński i Jawetz tak ładnie stoją na półce... po obiedzie się za to biorę. Ale najpierw dobre spaghetti potem wyskoczę do lasu z psem, w końcu się robi trochę wiosennie, już mnie powoli męczyło to zimno :). Wczoraj sobie uświadomiłem jak bardzo może byś student odcięty od informacji ze świata, przyjechałem do domu a tu się dowiaduję, że było w Japonii najsilniejsze zanotowane trzęsienie ziemi... Normalnie masakra
Obecnie sobie podczytuję trylogię Lodluma o Jasonie Bournie, całkiem fajna książka na oderwanie od monotonii dnia codziennego, w każdym razie polecam.
Bardzo miło mi czytać Twojego bloga ;p Zawsze wyobrażałam sobie jaka medycyna musi być ciężka. Jesteś 22 letnim który tak zwyczajnie, lekko opowiada o swoich studiach . Sama studiuję inżynierię środowiska na pk i wbrew pozorom nie jest to łatwy kierunek ,czasami w chwilach załamania , otwieram tą stronę i bez Twojej świadomości wkraczam do Twojego świata :p. Wtedy myśląc sobie ile Ty musisz włożyć w to wysiłku jakby zapominam o swoim zmęczeniu . Podziwiam że prócz studiów masz jeszcze dużo zainteresowań i odrywając sie od jednej książki zabierasz sie za różne ciekawe lektury :) . Nie przestawaj pisać ;p
autor Beat
dziękuję:)
autor Roszpunek
Semestry z największą labą, leniuchowaniem i ogólnie nie zakuwaniem za dużo to na pewno
I i V (z naciskiem na V). Na prawdę można było nic nie robić.
Za to hardcorowe były II, i obecny VI. Przeżyjemy zobaczymy ;)
autor medic-zabrze
blog: medic.bloog.pl
:) Mógłbyś napisać, który semestr był do tej pory dla Ciebie najlżejszy, a który najcięższy?:)
autor Roszpunek
przeczytałam większą cześć Twojego bloga i jestem pod wrażeniem, wow, wow ! ;)
za 2 lata sama chcę zdawać na medycynę, przyda mi się przedsmak tego czego możliwe sama doświadczę :)
autor Annie
musze przyznać, że zdjęcia na blogu masz coraz lepsze ;)
tak sobie myślę... nie porzucaj przyzwyczajeń związanych ze wstawianiem cytatów... były całkiem fajne
autor mary
czasem dopływ tego typu informacji rozstraja człowieka na długo..
autor Paulina
piątek, 18 maja 2012
Na tym blogu chciałbym dzielić się przeżyciami związanymi z studiami medycznymi w mieście jakim jest śląskie Zabrze.
Cześć studiuję na czwartym roku, wydziału lekarskiego w Zabrzu. Jestem zakochany w nocnym niebie i polskich górach, uwielbiam sport, zwłaszcza koszykówkę i siatkówkę, bieganie, rolki i łyżwy, karate, coraz bardziej wkręcam się w żonglerkę a ostatnio i ścianka wspinaczkowa nie jest mi obca. Lubię bawić się aparatem fotograficznym. Od niedawna próbuję sił w modelarstwie tekturowym i wszelakiej maści gier planszowych.
Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa ;)
Jeśli kogoś zainteresuje moja osoba to my e-mail :sadek3@o2.pl
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: