Bloog Wirtualna Polska
Są 937 743 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Dla potomnych

piątek, 25 lutego 2011 14:40
Skocz do komentarzy

 

 

Ten post chciałbym zadedykować wszystkim osobą zainteresowanym studiami w Zabrzu i przyszłym studentom naszego wydziału. Dostaję sporo e-maili od osób zainteresowanych tym jak wyglądają studia, jak się dostać i wiele innych podobnych pytań. Po pewnym czasie odpisywanie mniej więcej tego samego jest już trochę monotonne i męczące.

Postaram się tu napisać mniej więcej na każdy problem jaki miały osoby piszące do mnie i jak ogólnie wygląda studiowane na pierwszym roku.

Mam nadzieję, pomoże to w odpowiedzi na wiele problemów, jeśli pomimo lektury ktoś będzie miał jakieś pytania na temat studiów to śmiało można pisać.

 



Dla kandydatów

Może zacznę od słów, które kiedyś napisałem w mailu: „Nie trzeba być orłem czy
niewiadomo kim żeby studiować medycynę, trzeba być strasznie
systematycznym.” To samo tyczy się matury, trzeba tylko systematycznie pracować a na pewno osoba mająca jasne cele osiągnie je.

Kiedyś usłyszałem/przeczytałem już za bardzo nie pamiętam że na medycynę powinna iść osoba nie widząca się w innym kierunku studiów. To jest jednak sporo wyrzeczeń, dość dużo czasu i pracy musi upłynąć żeby człowiek się usamodzielnił finansowo (raczej ciężko pracować)

Nauka do matury

1. Dużo i sumiennie się uczyć (ale nie za dużo :P )

2. Z książek polecałbym Ci z chemii repetytorium Klimaszewskiej, fajna książka a poza tym ja zrobiłem 3/4 pazdra ( chyba wszystkie zadania stechiometryczne i tym podobne z przodu książki, potem się juz to robi jak automat, ale trzeba przyznać że było to nużące :D :P. No i arkusze arkusze i arkusze. Jak dobrze rozpracujesz arkusze to nie ma bata żebyś nie zdała na 80-90%. Praktycznie co roku się te zadania powtarzają. Dużo materiału z chemii która jest na lekcjach na maturze po prost nie ma. Więc jak je przerobisz to będziesz miała obeznanie na czym się skupić, Z bio to trzeba po prostu chyba wszystko wyryć, i wyuczyć się odpowiadać pod klucz ...czyli taka samo robić arkusze i porównywać i tak w kółko. Ja się uczyłem z Operonu i mogę polecić ten podręcznik. Jest trochę z tym roboty. Ale zasadniczo chemię nauczyłem się tak na serio w 3 klasie, z bio trzeba się uczyć regularnie i tyle. Z chemii można pójść na korki w 3 klasie, jeśli jest ochota i fundusze, mobilizują człowieka i utrwalają świetnie wiedzę.

3. A pro po tych, którzy chcą iść na medycynę z wymaganą fizyką. Jeśli czujecie się dość słabo z tego przedmiotu to naprawdę lepiej trochę pochodzić na korki i to nawet od 2 klasy (kilka lekcji co pewien czas może rozjaśnić w głowie (mnie nie chcieli przyjąć w 3 klasie – za późno niby ...).



Dla studentów I roku

Może zacznę od tego, że jestem zadowolony ze studiowania w tym może niezbyt urokliwym miejscu. Ludzie na uczelni są bardzo w porządku, jest dobry przepływ informacji między studentami. I jeśli chodzi o atmosferę to jest bardzo dobra. Uczelnia jest już dość stara, ale takie kłopoty ma większość naszych uczelni w kraju niestety. Znajdzie się kino, teatr, filharmonia. W centrum koło akademików jest restauracja Point, gdzie przeważnie organizowane są imprezy. Nie będę porównywał Zabrza z innymi miastami, obiektywnie znam tylko to jedno miejsce, słyszałem wiele opinii na temat tego czy tamtego AM-u ale nie należy do końca wierzyć w plotki (choć w każdej może być coś z prawdy :D ).  Na pewno inne miasta są dużo ładniejsze i milsze dla oka, ale mi Śląsk odpowiada.

90 % zajęć na pierwszym roku odbywa się w kampusie akademickim na Rokitnicy, leży on pomiędzy dwoma dużymi osiedlami Rokitnicą a Helenką. Jest tu dużo lasów, można zawsze pójść pobiegać jak najdzie ochota, wieczorami często się dziki tam kręcą :D Ja w swojej karierze widziałęm je 2 razy, ryły sobie w najlepsze na środku kampusu :P. Za dużo atrakcji niestety tu nie znajdziemy. Nie ma klubów itp. Jest parę barów (zamieszkałych przez miejscowych :D ), Cerrfur, Biedronka. Ot 2 zwyczajne osiedla. Tu można szukać mieszkania myślę,  że jak ktoś dobrze poszuka to 300-400 zł + media i można znaleźć lokum. Najlepiej już się rozglądać od razu przy składaniu papierów bo ludzie szybko lepsze mieszkania wyłapują ... Jeśli ktoś woli bardziej towarzyskie życie to można dostać bez problemu pokój w akademiku (1-osobowy ok. 600 zł) zgroza :P. Pierwszoroczni mają pierwszeństwo w zajmowaniu pokoji. Akademik znajduje się na terenie kampusu, więc na zajęcia idzie się dosłownie 5 minut, niektórzy już w fartuchach wychodzą na zajęcia :). Ja osobiście wolałem mieszkanie, tam przynajminej mam pewność, że nikt mi nie będzie przeszkadzał. 

Swego czasu była kiedyś na Helence stołówka. Teraz już nie wiem. Jest pizzeria na  Hel. I dobry kebab na Rokitnicy. Ale głównie się samemu gotuje :).

Sport = sport na uczelni istnieje choć się trochę kamufluje. Na pierwszym roku ma się do zaliczenie wf. Do wyboru student dostaje siłownie (niewątpliwy plus tego że jest w akademiku i nie trzeba jeździć do centrum ok. 25 minut jazdy), poza tym w centrum – koszykówka, siatkówka, karate shotokan prowadzone przez profesora histologii no i basen. Ja do tego jeszcze dorzucę info o karate oyama w Rokitnicy i kyokushinkai na Helence.

 A propo transportu na pierwszych 2 latach nie potrzeba prawie w ogóle się ruszać. Większość jest na miejscu, jedynie na wf, historie medycyny trzeba dojechac do centrum. Autobusy jeżdżą  co 20 minut. Z rokity można bez problemów dojechać do Bytomia, Gliwic, Tarnowskich Gór, i do centrum Zabrza. Auto jest raczej nie potrzebne. Co potem się zmienia niestety :/.

Biblioteka, ta instytucja mieści się koło dziekanatu. Dobrze się koło niej zakręcić i wypożyczyć tyle ile się da. Do tego potrzebna jest legitymacja studencka, którą odbiera się w sekretariacie. Za moich czasów po inauguracji (przemawia dziekan i inne osoby) ludzie lecą/pędzą/gnają pod sekretariat i walczą o pierwszeństwo w kolejce. Potem się pędzi do biblioteki i odbiera książki, panie bibliotekarki dają całe zestawy dla I roku. Może coś się pozmieniało warto popytać drugoroczniaków. Po pewnym czasie jest szkolenie biblioteczne, tam się dowiecie jak korzystać z biblio. Tu jest link do biblioteki online można zamawiać różne książki z domowego zacisza i odebrać w przeciągu tygodnia.

Studiowanie medycyny  na pierwszych latach jest podobne do nauki w LO dużo
materiału z którego będziesz odpytana, tylko że tutaj nie uczą  :D. Na studiach jest sporo nauki, czasami człowiek siedzi w książkach i nie ma czasu na nic innego, ale zdarzają się też luźniejsze tygodnie wszystko da się przeżyć. Z mojego własnego doświadczenia wiem, że na medycynę trudniej się dostać niż potem utrzymać. Na roku bardzo mało osób odpada po egzaminach, przeważnie to totalne lenie które olewają system. Jak się uczy to nie ma problemów. Asystenci są albo przyjaźni studentowi, albo po prostu go oleją nie ma jakiś złośliwości, strasznych fanatyków (jest paru bardzo wymagających, ale ludzie jakoś u nich też zdają... ). Studenci często się sami nakręcają na temat straszności i trudności zaliczenia u danego asystenta niestety :).

Co do pierwszego roku:

Semestr I

anatomia, biologia, chemia, łacina, historia medycyny, wf

Semestr II

anatomia, biofizyka, histologia, chemia, łacina, wf


Na początku nauki jest mały szok, trochę załamanie. Ale to mija i to dość szybko. Człowiek uczy się jak się uczyć. Wszystko szybciej wchodzi do głowy.

Z anatomii na pierwsze zajęcia trzeba przejrzeć zagadnienia obojczyku i łopatce i osie i płaszczyzny ciała. Potem jedzie się z rozpiski. Dobrze jest uważać w czasie omawiania przez asystenta preparatów. Notować itp. Potem łatwiej się nauczyć na szpilki (15 szczegółów zaznaczonych na preparatach, trzeba napisać po łacinie co to jest), do teorii przeważnie się uczy pod asystenta zależy ile wymaga.
Książki: Skawina, Pituchowa, Bochenek, atlasy Sobbota, Sienelnokov, można ściągnąć z internetu jakiś atlas fotograficzny. Trzeba się uczyć na bieżąco bo teraz anatomia trwa tylko 1 rok.

Biologia to taki dziwny przedmiot, trzeba się co nieco uczyć ale to zależy od tego z kim się ma. Na pierwszych zajęciach są podstawy mikroskopowania, potem wyznaczane są tematy zajęć (rozpiska). Uczy się z kserówek-biologia ewentualnie można wyporzyczyć Podstawy genetyki dla studentów i lekarzy Drewy i do pasożytów Kadłubowskiego -Zarys parazytologii lekarskiej. Trzeba mieć kredki i zeszyt.

Na chemii na początku są zajęcia teoretyczne, trochę liczenia trochę powtórki z liceum. Nic strasznego. Potem są zajęcia trochę bardziej na kucie. Jak się zaliczy 2 kolosy to zaczynają się zajęcia w laboratorium. Mieszanie różnych związków itp. Przed każdymi zajęciami są wejściówki.  Potrzebny jest skrypt uczelniany do chemii. Lepiej żeby nie był kserowany.

Latina Lingua czyli nasza kochana łacina :D. Trzeba to po prostu wyryć jest książka i ćwiczenia. Nie można kserować bo siedzi się przed autorem książki :P. Można kupić używany podręcznik. Zapewne będzie się grupowo kupować. Można uczyć się od początku i liczyć na zwolnienie (od 4,5). Grunt to żeby umieć słówka.

Historia medycyny – zasadniczo to dużo zależy czy Pani prowadząca zajęcia Cię polubi, jeśli tak to bdb, trzeba coś mniej więcej przeczytać na zajęcia, zgłaszać się jak się wie co powiedzieć i tyle. Pod koniec często grupy dają kwiatki Pani prowadzącej. Po poniekąd trochę wpływa na oceny ;).

WF – trzeba chodzić , jak nie byłeś trzeba odrobić, ja chodziłem na karate do dziekanatu. Przyjemne zajęcia karate tam jest raczej mało, ale można się poruszać pograć trochę w kosza ogólnie przyjemnie. Jak wcześniej pisałem jest jeszcze koszykówka, siatkówka i basen.

Histologia – przedmiot, który czasami spędza sen z powiek. To jedno wielkie kucie słowo po słowie. Trzeba recytować dość dobrze wszystko (czasami trochę mniej wymagają ale to zależy od asystenta). Mamy własny skrypt uczelniany. Jest on dostępny w kserze na każde zajęcia jest ok. 25-40 stron do wykucia (co 2 tygodnie) w wolnych tygodniach rysuje się różne tkanki oglądane przez okular mikroskopu.
Może się przydać (ale tylko bardzo ambitnym) histologia Stevensa, i atlas Sobboty

Biofizyka – osobiście to dla mnie najgorszy przedmiot do tej pory. Na każde zajęcia trzeba się dużo uczyć (treść, wzory, rysunki) dużo na blachę, niektóre rzeczy nawet bez zrozumienia się uczy niestety. Do tego wykonywane są co tydzień eksperymenty a z nich trzeba zrobić sprawozdanie ;(. Katedra znajduje się w cieniu dr Hab. M. Krążą tu różne legendy. Czasami jest ciężko ale w końcu ludzie zdają. Obowiązują 2 podręczniki Pilawski i Jaroszyk.


Co trzeba mieć przed rozpoczęciem studiów:
1.    Dużo dobrych chęci
2.    Samozaparcie
3.    Biały fartuch
4.    Zeszyt z białymi kartkami + kredki (na biologię)
5.    Książki (najlepiej z biblioteki)
6.    Materiały z poprzednich lat (można odkupić od starszych roczników)
7.    Adres naszego forum Forummed = skarbnica wiedzy. :P
8.    AMWro = dużo ciekawych ebooków
9.    Pudełko rękawiczek lateksowych

 

Mam nadzieję, że to się komuś przyda ;)

 

 

 







Przeciętny człowiek nie jest specjalnie ciekaw świata.
Ot, żyje, musi jakoś się z tym faktem uporać,
im będzie to kosztowało mniej wysiłku - tym lepiej.

A przecież poznawanie świata zakłada wysiłek,
i to wielki, pochłaniający człowieka.
Większość ludzi raczej rozwija w sobie zdolności przeciwne,
zdolność, aby patrząc - nie widzieć, aby słuchając - nie słyszeć.

Ryszard Kapuściński



Trackback: http://bloog.pl/id,328805246,trackback

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 19 listopada 2011 16:59

    Może kogoś to zainteresuje. Inna studentka medycyny prowadzi bloga i napisała fajnego posta, zachęcam do lektury :

    http://tutajwpisznazwe.blox.pl/2011/11/53-Dla-kandydatow-i-nie-tylko.html

    autor me, myself and i

    blog: medic.bloog.pl

  • dodano: 12 października 2011 14:35

    Różnie, czasami 2,3 godzinki czasami cały wolny czas, a kiedy nie am nauki można cały dzień leserować. Zależy od semestru, trochę szczęścia do asystenta itp.

    W liceum wracałem do domu koło 16 i też z 2,3 godziny w trzeciej klasie to było minimum. Wcześniej był luzik ;P

    autor me, myself and i

    blog: medic.bloog.pl

  • dodano: 05 października 2011 23:21

    Super , ale mam jeszcze jedno pytanie ile trzeba godzin uczyć się dziennie , a jak to było w liceum ( też ile h ). Odrazu mówię , że nie jestem z Zabrza

    autor superaz

    blog: superaz

  • dodano: 24 września 2011 8:39

    Przez przypadek udało mi się wejść na Twojego bloga i od samego rana czytam po kolei wszystkie wpisy. Bardzo ciekawy blog, z którego ludzie, którzy kandydują na medycynę mogą się wiele dowiedzieć. Zyskałeś kolejną stałą czytelniczkę :)

    autor fruit

  • dodano: 26 kwietnia 2011 22:45

    Super! Bardzo pomocny opis.

    autor RJ

  • dodano: 02 marca 2011 18:58

    Witam
    świetny wpis bardzo mi się przydał :)

    autor MerDer

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

piątek, 18 maja 2012

O moim bloogu

Na tym blogu chciałbym dzielić się przeżyciami związanymi z studiami medycznymi w mieście jakim jest śląskie Zabrze.

Wizytówka


me, myself and i

O mnie


Cześć studiuję na czwartym roku, wydziału lekarskiego w Zabrzu. Jestem zakochany w nocnym niebie i polskich górach, uwielbiam sport, zwłaszcza koszykówkę i siatkówkę, bieganie, rolki i łyżwy, karate, coraz bardziej wkręcam się w żonglerkę a ostatnio i ścianka wspinaczkowa nie jest mi obca. Lubię bawić się aparatem fotograficznym. Od niedawna próbuję sił w modelarstwie tekturowym i wszelakiej maści gier planszowych.

Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa ;)

Jeśli kogoś zainteresuje moja osoba to my e-mail :sadek3@o2.pl

Statystyki

Odwiedziny: 34678
(wersja testowa)
Wpisy
  • liczba: 43
Bloog istnieje od: 1394 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to