Tak i w końcu mamy trochę zimy, byłem z psem dziś w lesie na spacerze, ta dzika bestia jak zwykle szarpała się straszliwie, może nawet bardziej niż zwykle bo czuł zapach saren w okolicy, dziś z okna widziałem jak się pasły 30 m przed moim domem, a wracając do spaceru to się ślicznie w lesie zrobiło, wszędzie biało, śnieg lekko pruszył, chciałoby się częściej chodzić :) . Będzie można trochę poszaleć w górach jeśli tylko się nie stopi od razu ten śnieżny dywan. Lodowisko w Gliwicach już pierwszy raz odwiedzone. Nie ma to jak trochę poszaleć na lodzie. Trochę się człowiek nudził przez ten listopad, miałem 2 tygodnie bez bloków, i po prostu nie było co z czasem robić, ze znajomymi pograliśmy trochę przez LAN, zawsze lepiej się zrobi człowiekowi na sercu kiedy ustrzeli parę razy predatora lub rozszarpie kolegę Obcym :D.
W tym tygodniu skończyliśmy blok z higieny, straszne nudzenie, i do tego na każde zajęcia trzeba było robić prezentacje. Jakieś pierdy z demografii, zanieczyszczeń, czynników szkodliwych, była nawet prezentacja o tym jak powinna być organizowana szkoła :D. W ostatni dzień tych pasjonujących zajęć mieliśmy kolosa, i co ? oczywiście musiałem iść spać o 1 wstałem o 5.30 i wyglądałem, no może lepiej nie będę pisał jak wyglądałem :). Jako, że nie byłem sam jeśli chodzi o ilość snu w tym tygodniu, to na zajęciach spały chyba 3 osoby. Teraz znowu nas czeka wolny tydzień :/. A potem to się zacznie armagedon, cały grudzień i styczeń to będzie patomorfo i patofizjo, a po skończeniu egzamin z immunów. Ale będzie dobrze :).

Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki.
Paul Zulehner
Brrrr
autor Lala
blog: www.barbar.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&sobi2Id=411&Itemid=62
piątek, 18 maja 2012
Na tym blogu chciałbym dzielić się przeżyciami związanymi z studiami medycznymi w mieście jakim jest śląskie Zabrze.
Cześć studiuję na czwartym roku, wydziału lekarskiego w Zabrzu. Jestem zakochany w nocnym niebie i polskich górach, uwielbiam sport, zwłaszcza koszykówkę i siatkówkę, bieganie, rolki i łyżwy, karate, coraz bardziej wkręcam się w żonglerkę a ostatnio i ścianka wspinaczkowa nie jest mi obca. Lubię bawić się aparatem fotograficznym. Od niedawna próbuję sił w modelarstwie tekturowym i wszelakiej maści gier planszowych.
Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa ;)
Jeśli kogoś zainteresuje moja osoba to my e-mail :sadek3@o2.pl
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: